Od
tamtego dziwnego wydarzenia minęło już trochę czasu. Tego dnia wróciłam
zmęczona ze szkoły, rzuciłam plecak i miałam ochotę oderwać się na chwilę od
szarej rzeczywistości i poobcować trochę z nautrą, a miałam do tego idealne
warunki, ponieważ za moim domem rozciągał się właśnie ten dziwny, tejmniczy
las. Miałam nadzieję, że dzisiaj nic się nie wydarzy.
Przebrałam się w wygodne ubrania i wyruszyłam w drogę… Wreszcie usiadłam na
skraju lasu. Nade mną szumiały wysokie drzewa, złowrogo skrzypiały grube konary,
wiatr gwizdał między polną trawą i liśćmi. Usiadłam wreszcie na jakimś
powalonym pniu wsłuchałam się w odgłosy natury i zamyśliłam. Ten moment i to
miejsce było ukojeniem mojej duszy po takim ciężkim, szkolnym dniu.
W tym momencie z zamyślenia wyrwał mnie tęten kopyt.
-Przez tą ostatnią historię, mam chyba jakieś przesłyszenia.-pomyślałam.
W oddali zauważyłam jakieś sylwetki…
-Jeszcze przewidzenia!? To nie może być prawda!… Ale niestety chyba
jest.-pomyślałam głośno.
I to rzeczywiście było prawdą. Zauważyłam ciała kilkunastu koni. Zbliżały się w moją stronę, postanowiłam
usunąć im się z drogi i usiadłam nieco dalej. Dzikie konie pędziły szybkim
galopem, nagle trochę zwolniły, lecz nadal nie zminiły chodu. Wszystkie konie minęły mnie i zatrzymały się
kilkaset metrów dalej(zważając na moją obecność) na krótki odpoczynek na
polanie przede mną. Lecz jeden koń
zatrzymał się nie daleko mnie. Jakaś siła kazała mi do niego iść, zdrowy
rozsądek nie powiedział mi, że ten koń może mnie zadeptać. Szłam powoli nie zważając
na nic. Gdy byłam już wystarczająco blisko i wyciągnęłam do tego konia rękę. On
odsunął się, lecz za chwilę zrobił krok w przód i znalazł się w pozycji
wyjściowej. Obwąchał moją dłoń i musnął ją swoimi wilgnymi chrapami, następnie
ruszył do swoich towarzyszy. Chwilę jeszcze stado skubało świeżą trawę, a
następnie ruszyło dalej ku horyzontowi.
Ten kawałek jest już nieco lepszy, mogę powiedzieć, że mi się podoba. Jedyne co mogłabym poprawić to oznaczanie postów - o wiele lepiej byłoby, gdybyście numerowały posty i dopiero w na początku notki zaznaczały autorkę ;)
OdpowiedzUsuń