Dziki Mustang odpowiedzialnie stado wiedzie.
Przez morze złotych kłosów galopuje.
Wolne i dumne, kraj przemieżają daleki.
Dzikie pola,
prerie,
lasy,
przecinając nurty górskiego potoku.
Wiatr zaplata im ogony,
rozczesuje grzywy.
Okrutni ludzie, rzeźnia, ciężka praca ich nie dorwie.
Nie posmakują nigdy bólu.
Stworzone by kochać
nie otrzymają w zamian cierpienia, życia bez godności.
Urodzone na wolności-mające świadomość swojej siły.
Nieposkromiona wolność najlepszym darem.
Żyjące według własnych zasad.
Najlepiej znające swoje potrzeby.
Biegną jakby za słońcem.
Konie chowające się na zachodzie,
na horyzoncie.
Piękne! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję.:3
UsuńŁał, śliczny jest :)
OdpowiedzUsuńRzadko podobają mi się wiersze, ale ten jest inny :)
Baardzo się cieszę. Miło coś takiego słyszeć. :)
UsuńNaprawdę fajny wiersz :) Poruszający, gratuluje :)
OdpowiedzUsuńŚwietny wiersz :D Lubię czytać taką poezję, chciałabym więcej ;)
OdpowiedzUsuńMega! ♥ ;)
OdpowiedzUsuń